niedziela, 21 października 2012

Coś starego w coś nowego, czyli DIY


Witam wszystkich:) Ostatnio jakoś tak mam mało czasu na blogowanie, głowa zajęta zupełnie czymś innym ale chciałam Wam dziś coś pokazać. Podczas porządków w rodzinnym domu znalazłam stare patery na ciasta i słodkości i pewnie powędrowałyby na samo dno szafki z rzeczami zapomnianymi gdyby nie pewien pomysł, który wpadł mi do głowy. Patery nie były w zbyt dobrym stanie, widocznie nadgryzione zębem czasu ale czemu nie nadać im nowego życia???  I muszę przyznać, że to był bardzo dobry pomysł. Stoją teraz dumnie a to w kuchni a to w salonie i cieszą oko jak nie wiem co. Poza tym są bardzo przydatne i ładnie się prezentują:)


 Wystarczyła mała puszka białej farby i trochę wolnego czasu a coś starego możemy zamienić w coś zupełnie nowego. Planuję jeszcze dokupić szklany klosz do dużej patery i nawet mam już coś na oku;P
 

Ściskam mocno i życzę Wam udanego tygodnia!!!

Buziaki

jey

piątek, 5 października 2012

Przytulna jesień


Wieczory nadchodzą już coraz szybciej i są chłodniejsze z każdym dniem, choć wczorajsza burza z piorunami dość mocno mnie zaskoczyła:) O tej porze roku raczej bym się jej nie spodziewała. Ale co tam chłody, co tam jesień ja się już przygotowałam. Sprawiłam sobie domowe bambosze.  Są niewiarygodnie ciepłe i super wygodne. 


Ostatnio zadajecie dużo pytań odnośnie okularków. Wszystkie odpowiedzi uzyskacie na stronie Firmoo ale jeszcze raz dla pewności powiem Wam, że oprawki wraz ze szkłami dostajecie totalnie za  free, jedynym warunkiem jest opłata za transport. To jest jedyny koszt jaki musicie ponieść:) Koszt ten nie jest zbyt wysoki a myślę, że warto. Pytacie mnie jeszcze jak dopasować wirtualnie okulary do twarzy, otóż musicie sobie zrobić zdjęcie i wrzucić je na stronkę Firmoo ( nie martwcie się widzicie je tylko Wy) i zmierzyć linijką odległość  między źrenicami. Wpisujecie dane, wybieracie sobie oprawki jakie Wam się podobają i sprawa załatwiona:) Jeśli będziecie mieć jeszcze jakieś pytania proszę piszcie a ja chętnie Wam odpowiem!:)

 
Życzę Wam powodzenia i ściskam mocno!!!


jey

sobota, 29 września 2012

Takie tam nowe okulary...


Witajcie Kochani!  Sama radość na taką jesień, ale jak to jesienią bywa deszcze i zawieje też się zdarzają:)  Dziś spędziliśmy prawie cały dzionek w parku z przyjaciółmi i było cudownie. Ta bajeczna pogoda pozwoliła nam na zaliczenie chyba już ostatniego w tym roku grilla:D W końcu trzeba korzystać póki jeszcze można:P
Ale nie o tym będę dziś pisać. Po pierwsze chciałam Wam podziękować, za tak liczny odzew na mój poprzedni post. Oliwka to nietypowa roślinka domowa ale niektóre z Was udzieliły mi wspaniałych rad co do jej pielęgnowania za co serdecznie dziękuję.  Po drugie chciałabym Wam przedstawić pewną firmę, która zasponsorowała mi okulary i z chęcią zasponsoruje je i Wam. A było to tak.....


Ostatnimi czasy uskarżałam się na to, że mrużę oczy i słabo widzę, zwłaszcza kiedy długo siedzę przed komputerem lub maszyną do szycia i muszę skupiać wzrok. Więc wybrałam się do lekarza aby zbadać  czy przypadkiem nie jestem totalnie ślepa:P Okazało się, że coś tam jeszcze widzę ale takie drobne okularki do pracy by się przydały. Jak to u nas bywa, można skorzystać ze szkieł na receptę ale z reguły i tak trzeba dopłacić do antyrefleksu czy lepszych, lżejszych szkieł. Nie mówiąc już o tym jak drogie są oprawki jeśli nie chcesz wyglądać jak Twoja Babcia :] I tak się akurat trafiło, że w tym czasie napisała do mnie firma Firmoo  z zapytaniem, czy nie przetestuję na sobie okularów ich produkcji. No ba... jak nie, jak tak, skoro i tak potrzebuję tych okularów. Po rozmowie z przedstawicielem dowiedziałam się, że jeśli okularki mi się spodobają i opowiem Wam o nich, kilka pierwszych blogerek, które powołają się na mój blog otrzyma dowolne  okulary całkowicie za darmo, płacąc jedynie za przesyłkę. Koszt przesyłki nie jest duży a na pewno dużo tańszy niż kupno nowych okularów w firmowym salonie. Więc jeśli macie ochotę zmienić swój look na jesień lub sprawić ot tak sobie  fajne, nowe okulary zapraszam Was do odwiedzenia strony Firmoo  i do wybrania swoich okularków a zapewniam Was, że wybór jest tak duży, że będziecie mieć zawrót głowy:D


 Ja długo się zastanawiałam i po tych moich przemyśleniach  wybrałam bardziej tradycyjne oprawki ale znajdziecie tam totalnie odjechane modele, pasujące do ubioru czy koloru paznokci jakie dziś nosicie:D W formularzu wpisujecie jedynie jaką macie wadę, czy chcecie antyrefleks czy nie, czy też chcecie jedynie okulary dla mody.  Ja swoje noszę już kilka tygodni i mogę z czystym sumieniem napisać, że są bardzo staranie wykonane, są lekkie i praktycznie nie czuć ich na nosie, co jest ważne dla kogoś kto nigdy nie nosił okularów. Ja przyzwyczaiłam się bardzo szybko i jestem na prawdę zadowolona. Do tego dostałam masę akcesoriów do przechowywania i pielęgnacji okularów.


Więc jeśli chcecie zaoszczędzić kasę a jednocześnie sprawić sobie fajne okularki zaglądnijcie tutaj i wybierzcie swój ulubiony model.

No to byłoby na tyle tego pisania. Mam nadzieję, że bardzo Was nie zanudziłam :P Pozdrawiam Was ciepło  i życzę cudownej, słonecznej niedzieli.


Do następnego!!!


jey




piątek, 21 września 2012

Olive tree


I znów jest piątek!:D Ufff... pierwszy tydzień po urlopie już za mną i póki co uchroniłam się od przeziębienia (zobaczymy na jak długo!). Wszyscy wkoło kichają, smarkają i sieją postrach ale mam nadzieję, że to słonko które znów u nas gości postawi ich na nogi.  

 Dziś chciałam Wam pokazać, co czekało na mnie po powrocie z urlopu:D Już dawno, dawno temu polowałam na taką oliveczkę ale nie jest łatwo kupić takie drzewko w naszym kraju, a jak już są, to są strasznie drogie. Nie wiem jak moja Mama to zrobiła, ale jej się udało i to za całkiem przyzwoitą cenę. Cieszyłam się jak małe dziecko, choć teraz trochę mnie strach ogarnia, bo boję się żeby mi przypadkiem nie uschła.  Brak doświadczenia w uprawie takich drzewek wcale mi nie pomaga, więc jeśli macie jakieś swoje przeżycia z olivką będę wdzięczna za wszelkie wskazówki:D



 Na razie jeździ po całym mieszaniu, choć wiem że ma stać na słonecznym stanowisku. Ale co mam zrobić jak jest taka słodka:P Mogłabym mieć cały gaj olivny:P:D:D



No i żegnamy się z latem tego roku:( Smutno ale jesień też jest moją ulubioną porą roku, więc zacieram łapki na jesienne dekoracje:D

Ściskam mocno i życzę udanego piątku!!!

jey


niedziela, 16 września 2012

Powroty


 Pełna inspiracji i fantastycznych przeżyć wracam po urlopowych wojażach:D Jak cudownie było odwiedzić dawno niewidzianych przyjaciół i pobyć znów razem. Było cudownie i żałuję tylko, że urlop nie mógł potrwać dłużej:P Fantastyczne miejsca, fantastyczni ludzie i masa pomysłów w głowie:D Dziś chciałam Wam pokazać kilka fotek z urokliwego niemieckiego miasteczka Soest, które skradło moje serce:D










To jedno z wielu miejsc jakie odwiedziliśmy. Szkoda tylko, że zabrakło nam czasu aby zobaczyć więcej. Może jeszcze kiedyś będzie okazja...:D

Pozdrawiam słonecznie!!!

jey

środa, 29 sierpnia 2012

Miękka strona życia


W końcu dotarł po długich oczekiwaniach:D Słyszałam dużo o nowych tekstyliach z Ikea i byłam ciekawa co w tym roku nam zaproponują. Ich materiały są świetnej jakości i idealnie nadają się na poszewki i dodatki do domu. 


 
Jak same widzicie większość moich  poszeweczek jest wykonana właśnie z tych materiałów i muszę przyznać, że nawet największe ich miętoszenie nie jest im straszne - trzymają się znakomicie już kilka lat:D
Poza tym w katalogu pojawiło się mnóstwo nowości na które już mam chrapkę:D 



 Pozdrawiam ciepło i życzę Wam dużo słoneczka bo jesień już czuć w powietrzu!!!:D


Buziaki

jey







niedziela, 12 sierpnia 2012

I'm dreaming...


Witajcie Kochani! Ehhhh... ostatnio chodzę totalnie z głową w chmurach i myślę o niebieskich migdałach, co oczywiście źle wpływa na moją koncentrację i koordynację ruchową:P Na szczęście nikogo jeszcze do tej pory nie potrąciłam na drodze i mam nadzieję, że NIGDY do tego nie dojdzie, ale tak szczerze to naprawdę nie wiem co się ze mną dzieje. Chyba daje o sobie znać zmęczenie materiału i co gorsza nie pomagają już nawet wszelkiej maści medykamenty, które to sobie codziennie aplikuję. Aaaaaa....chcę już urlopu!!! Ale z tym muszę jeszcze trochę poczekać:/:/:/


Więc póki co pozostają mi niedzielne popołudnia. Uwielbiam  kiedy to można po obiadku wyłożyć się na kanapie z kubkiem gorącej kawy i ulubionym czasopismem. Ostatnio powstała taka mała podusia a propos wielkich marzeń:P 


Kubeczek to prezent urodzinowy od mojej dwuletniej chrześnicy. Sama go dla mnie wybierała! Słodziak wie co cioteczka lubi najbardziej:D 


Ściskam mocno!
I życzę udanego poniedziałku:D

jey

niedziela, 29 lipca 2012

What makes me happy?


Cześć Kochane! Czy Wam też tak szybciutko zleciał ten weekend??? Mnie przeleciał jak inter city, który pozostawia po sobie  tylko podmuch wiatru. No ale to mają do siebie  weekendy, że zaraz po nich zaczyna się nowy tydzień:D Dla niektórych jest to koniec wakacyjnych wojaży dla innych dopiero początek urlopowania, a dla mnie kolejny tydzień pracy:P Na szczęście uwielbiam to co robię, więc poniedziałek wcale mi nie straszny:D Dziś tak szybciutko chciałam Wam pokazać kolejne moje wytwory. Produkcja biżuterii wciągnęła mnie bez pamięci, a że nie jestem zwolenniczką typowych świecidełek powstało coś zupełnie odmiennego.


Kamyki, ceramika, masa perłowa oraz naturalne drewniane koraliki to jest to co lubię najbardziej. Często spotykane na skandynawskich blogach, znalazły się też i u mnie. Dajcie znać czy Wam się podobają, bo produkcja ciągle trwa:D



Słodkich snów i udanego tygodnia Wam życzę!!!

Całusy xoxo

jey

piątek, 27 lipca 2012

Hello friday


Cześć Kobietki, jak się macie w piątek? Gdy dziś się obudziłam nie mogłam uwierzyć, że z takiej gęstej mgły zrobi się taki piękny dzionek. Słoneczko znów nam świeci i od razu robi się przyjemnie:)
Strasznie mi miło na tak spory odzew w temacie moich plecionek. W sumie to nic specjalnego a tyle sprawia radości. W międzyczasie powstało parę innych biżuteryjnych gadżetów ale o tym może troszkę później.


W tym roku na urlop musimy poczekać aż do września i choć nie będzie to typowy urlop plażowy to i tak się bardzo cieszę. Zostaliśmy zaproszeni do znajomych, którzy mieszkają w Bochum i mamy zamiar troszkę pozwiedzać i zaszaleć. Na pewno odwiedzę flohtmarkt na którym nie może mnie zabraknąć:) Mam nadzieję, że uda mi się wyszperać coś ciekawego!!!



No ale do września jeszcze troszkę czasu zostało, więc trzeba go sobie jakoś ciekawie wypełnić. Na chwilę obecną ciągle szukamy nowego, większego mieszkanka  a to nie taka prosta sprawa:P Głowa mi już pęka!!!


Miłego piątku!!

Buziaki xoxo


jey

czwartek, 19 lipca 2012

Moje plecionki


Witajcie! Nareszcie trochę słoneczka!!!  Promyki wróżą nam śliczną pogodę na weekend, więc już się cieszę :D  Kalosze i ciepłe swetry są fajne ale nie w lipcu, prawda??:D No ale ja nie o tym....ostatnimi czasy chodzą za mną plecione bransoletki z naturalnych materiałów. Jest to świetny element dekoracyjny do każdego stroju, a że rączki mnie świerzbią to postanowiłam sobie takowe zrobić. I oto co mi wyszło w przerwie na kawkę:)


Drobne pozłacane elementy to pozostałości po innej bransoletce, która zerwała się jakiś czas temu, więc czemu ich nie wykorzystać?  Natomiast plecionkę wykonałam ze sznurka jutowego:)



Strasznie wciąga więc ściskam mocno i lecę coś jeszcze poprzeplatać:P

Buziaki

jey