czwartek, 10 października 2013

Change is good


Za każdym pomysłem stoi chęć realizacji go.... czasem z większym, czasem z mniejszym rozmachem ale w ostateczności zachodzą pewne zmiany.  Ja właśnie potrzebuję takich zmian w swoim otoczeniu, gdyż pragnę przestrzeni i minimalizmu. Ostatnio ilość przedmiotów przytłacza mnie tak mocno, że postanowiłam coś z tym zrobić. I choć wiem, że pewnie przyjdzie znów taki czas, że zacznie mi tego brakować to póki co większość rzeczy spakowałam do pudła i wyniosłam na strych.... zobaczymy na jak długo:P

 
W głowie zrodził się nowy projekt, zobaczymy co z tego wyjdzie.  A co do zmian no cóż....czasem są potrzebne! A Wy jak sądzicie???


Pozdrawiam ciepło!

jey

16 komentarzy:

  1. Ja mam na odwrót,obstawiam się na około ile wlezie a później tak patrzę i mam ochotę zrobić to samo co Ty :) Czyżbyś planowała jakąś szafeczkę? Przydałaby mi się taka nad dzrwi wejściowe do domu...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam Twojego posta w przerwie w sprzątaniu spowodowanym tym samym uczuciem zagracenia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. no pewnie, że zmiany są potrzebne :) jak tylko masz taką chęć trzeba działać i trzymam kciuki :-) zaglądam tu do Ciebie i będzie mi miło jeśli wpadniesz sissi1910.blogspot.com :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Poki co mysle, ze u mnie w sam raz... nadchodzi jednak kilka dni wolnego wiec wszystko pewnie zmienic sie moze:) Nie bede przeciez bezczynnie siedziec;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ostatnio mam podobnie. Mogę przekazać córce nadmiar, a resztę wysprzedać

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio mam na odwrót-obstawiam się różnymi różnściami ;) Ale jeszcze rok temu było u mnie bardzo minimalistycznie.Czasem mam tak,że za dużo rzeczy bym chciała i widziała w swoim otoczeniu a po prostu nie mam miejsca na nie.No i co za dużo,to...każdy wie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewnie są potrzebne chociaż ja nie za bardzo je lubię, szczególnie jeśli są to zmiany nie wynikające z moich decyzji (a teraz właśnie takie mam). A jeśli chodzi o wnętrza - to zawsze na tak!

    OdpowiedzUsuń
  8. Niektórzy potrzebują zmian, inni nie, ale to też zależy w jakiej dziedzinie życia ;-). Jeśli chodzi o wnętrza to jestem na tak i czekam na efekty.

    OdpowiedzUsuń
  9. zawsze byłam minimalistką a ostatnio robię się chyba jeszcze większą - nigdy nie lubiłam obstawiać się wieloma przedmiotami - ale to chyba z lenistwa bo szybciej się sprząta ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytam u ciebie pierw krutki czas. Ale jestem bardzo sachwycona twojmi pomyslami i twojm stylem. Twoj blog dal mi inspiracie zmienic moja cala dekoracje w salonie. Bardzo jusz sie ciesze na twojego nastepnego posta.
    (Pszepraszam za bledy ortografiszne. Zyle jusz od wielu lat w niemczech no i nigdy sie nie uczylam pisac po polsku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. każdy w ma taki moment ze potzrebuje zmian...

    OdpowiedzUsuń
  12. Zmiany są potrzebne, większe lub mniejsze, ale potrzebne. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja osobiście za zmianami nie przepadam, szczególnie tymi dużymi, ale wiem też , że zmiany potrafią być dobre i są nam potrzebne. Jesteś tak kreatywną kobietką, że na pewno będzie pięknie. :) Czekam z niecierpliwością na Twoje nowe pomysły. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wpadłam w odziedzinki ... :))
    Zmiany kocham i powiem Ci ze też planuje troszeczke oczyscic swoj teren ... ale czy tak sie stanie ? tego jnie wiem `;))) Usciski :)) Miłego łikendu :)) Ala

    OdpowiedzUsuń
  15. Zależy z czego zmiany wynikają :) jeśli z nas samych i naszych potrzeb to do działa :) czasem jednak zmusza nas los.. wtedy jest trudniej, jednak z doświadczenia wiem, że czasem niechciane zmiany wychodzą na dobre :)

    OdpowiedzUsuń