czwartek, 10 października 2013

Change is good


Za każdym pomysłem stoi chęć realizacji go.... czasem z większym, czasem z mniejszym rozmachem ale w ostateczności zachodzą pewne zmiany.  Ja właśnie potrzebuję takich zmian w swoim otoczeniu, gdyż pragnę przestrzeni i minimalizmu. Ostatnio ilość przedmiotów przytłacza mnie tak mocno, że postanowiłam coś z tym zrobić. I choć wiem, że pewnie przyjdzie znów taki czas, że zacznie mi tego brakować to póki co większość rzeczy spakowałam do pudła i wyniosłam na strych.... zobaczymy na jak długo:P

 
W głowie zrodził się nowy projekt, zobaczymy co z tego wyjdzie.  A co do zmian no cóż....czasem są potrzebne! A Wy jak sądzicie???


Pozdrawiam ciepło!

jey

środa, 25 września 2013

Jesiennie



 Dzisiejszy poranek dał mi do zrozumienia, że jeśli chcę się cieszyć jesienią w pełnym zdrowiu czas wyciągnąć ciepłe skarpety, swetry i szaliki. I choć usilnie starałam się zachować jeszcze odrobinę lata wokół siebie, to botki zdecydowanie wygrały walkę z balerinkami. Szczypiące gardło to moje pożegnanie z latem. Ale co tam długie dnie skoro czekają nas jeszcze dłuższe wieczory w blasku ściec, wśród miękkich pledów i sterty poduszek. Zapewne znajdzie się też czas na dobrą książkę przy filiżance pysznej gorącej czekolady.





Z szafy wywędrowały już swetry, kurtki i moja ulubiona futrzana kamizelka. Nie lubię marznąć więc sezon "na cebulkę" uważam za otwarty:D



Serdecznie dziękuję Wam ze przemiłe komentarze pod ostatnim postem:D Strasznie się cieszę czytając tak wiele miłych słów. Dziękuję Wam, że jesteście ze mną i że lubicie tu czasem zaglądać:D:*:*:*:*


Ściskam mocno i życzę Wam dużo słoneczka w ten zimny dzionek!



jey

piątek, 20 września 2013

My Friday



Wnętrza w marokańskim stylu, połączone z wszechobecną bielą i szarościami oraz kilkoma akcentami czerni obecnie królują na salonach. Ten styl bardzo mi się podoba, choć sama nie wiem czy odnalazłabym się w nim w 100% . Aby sprawdzić czy pasuje on do mnie zaryzykowałam i kupiłam ten oto lampionik. W zasadzie w moich wnętrzach jest wszystkiego po trochu więc i on gdzieś się tam na pewno wpasuje:) Jestem totalnie zakochana w srebrnych marokańskich donicach, misach oraz tacach, więc może wkrótce uda  mi się ich trochę więcej przemycić do naszego domu.
 
 
Póki co taki mały akcent przyjemny dla oka i całkowicie niezobowiązujący stanął na deseczce na świece którą pewnego dnia zmontowaliśmy w przydomowym garażu:P



Miłego i słonecznego piątku!

Pozdrawiam


jey

wtorek, 17 września 2013

B&W


HAHA...Mr. T śmieje się ze mnie, że to objaw jesiennej depresji skoro wszystko przemalowuję na czarno. A mnie się tak po prostu zachciało więcej B&W. W moje ręce wpadły dwa koszyki i konik który już od dawna czekał na moje zainteresowanie:)

Przepraszam za jakość zdjęć ale pogoda za oknem i brak odpowiedniego światła nie pomagają w fotografowaniu:/
 


Ostatnio pewna przemiła osóbka ( którą serdecznie pozdrawiam:)) zapytała mnie w jaki sposób można fajnie zagospodarować komodę w sypialni;P  Tak naprawdę chcemy mieć pod ręką same potrzebne rzeczy  i to na co lubimy patrzeć zaraz po przebudzeniu:D U mnie zawsze jest to budzik i myśl "....jeszcze pięć minut, jeszcze pięć...":P Ale często są to zdjęcia, perfumy, bransoletki, zegarki, może jakaś świeca na romantyczny wieczór i kilka pudełek w których można pochować rzeczy których niekoniecznie chcemy pokazywać a są nam niezbędne:D
 
 


A Wy co trzymacie na sypialnianej komodzie???:D

 


Ściskam mocno i przesyłam Wam dużo ciepła w te chłodne wrześniowe dni!!!

Czy ktoś wie gdzie się podziała ta piękna złota jesień?????

Czekam z utęsknieniem!


jey

sobota, 14 września 2013

A little bit of everything


Witajcie kochani! Dzisiejszy dzień zdecydowanie nastraja na siedzenie w domu pod kocykiem i z kubkiem gorącej herbaty w ręku. Ale takie deszczowe dni mają także swoje dobre strony, bo siedząc w domku można się poddać swojej kreatywności:D Mnie ostatnio wzięło na małe zmiany. Takie niby nic a w sumie tak wiele. Nowe poduchy, przemalowane koszyki, kilka nowych aranżacji w salonie czy sypialni i już człowiek czuje się inaczej w swoich czterech ścianach....od tak żeby nie było nudno:P

 

Pewnie już wiele z Was zaglądając do nowego numeru  MM rozpoznało wnętrza naszej kochanej Dagi z HOUSE of IDEAS  :D Miłe zaskoczenie dla mnie i jak się okazuje dla Dagi też hihiii:D Ale to nie koniec. W nowym numerze zobaczymy także Agnieszkę i jej piękne królestwo OAZA, którą serdecznie pozdrawiam:D Buziaki dla Was kochane:*:*:*



Miłego weekendu!!!

Buziaki


jey

niedziela, 8 września 2013

Powrót do rzeczywistości



Witajcie po krótkiej przerwie zwanej dla nas wakacjami:D Wszystko co dobre jakoś tak szybko się kończy. Zostają nam jedynie wspomnienia, które próbujemy za wszelką cenę złapać gdzieś w obiektywie po czym stwierdzamy, że ani słowa ani najlepsze sprzęty nie oddadzą tego co zobaczyliśmy na własne oczy. Żeby to poczuć trzeba  tam po prostu być. I choć po wakacjach nie czujemy się zbyt wypoczęci to jest to zupełnie inne zmęczenie. Góry to był nasz cel, a że kilka szczytów mamy już za sobą postanowiliśmy tym razem odwiedzić Bieszczady. Wcześniej naszą formę ćwiczyliśmy wraz z przyjaciółmi  w naszych pobliskich jakże pięknych Beskidach:D


 

 Piękne miejsca, piękne widoki, niezapomniane chwile i radość z pokonania kolejnego szlaku. Jedyne co mnie bardzo boli to fakt, że nie potrafimy dbać o to co mamy. Podobno wszyscy kochają góry choć wcale tego nie widać. Jedyne co widać to góry śmieci na szlakach i bak szacunku do tak wspaniałej przyrody. Bieszczady to ponoć jedne z najbardziej dzikich góry w Polsce, gdzie występują gatunki zwierząt i roślin będących pod szczególną ochroną. Uszanujmy to i dajmy im żyć w spokoju a swoje śmieci TURYSTO jak i pety po papierosach zabieraj ze sobą do domu i nie zaśmiecaj domu roślinom i zwierzętom. Nie ma nic gorszego jak piękny widok i kupa śmieci walających się pod twoimi nogami:(

 

 
 
 


Ściskam mocno i życzę Wam udanego tygodnia!!!

Buziaki


jey

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Pora na odpoczynek


 To już prawie koniec wakacji ale nie dla nas... my dopiero zaczynamy nasz dwutygodniowy odpoczynek w górach. Zapowiada się bardzo aktywnie ale taki odpoczynek też jest czasem potrzebny. Tak więc torby już spakowane, budziki ustawione na 6:00 i jutro ruszamy w drogę. Oby starczyło nam jeszcze słonka na te dwa tygodnie:D


Ostatnio miałam kilka pytań dotyczących książek które obecnie czytam. Jest to seria książek Karen Wheeler która opowiada swoją historię o tym jak porzuciła wysokie obcasy i przeniosła się z zatłoczonego Londynu na francuską wieś. Cykl rozpoczyna książka "Sama słodycz", potem jest "Sam urok" i najnowsza "Samo szczęście". Książka wciągnęła mnie bez reszty i pochłaniam jedną za drugą jak słodkie bułeczki:D Polecam ją szczególnie tym którzy chcą poczytać o sielskiej Francji, przyjaźni, miłościach i prawdziwym życiu singielki z kłopotami sercowymi:D Myślę, że Wam się spodoba...:)



Ściskam mocno i do zobaczenia gdzieś za dwa tygodnie!!

Życzcie Wam i nam na te ostatnie dni lata dużo gorącego słonka:D

Buziaki


jey


niedziela, 18 sierpnia 2013

Domowa produkcja


Witajcie po krótkiej przerwie. Jakoś tak ostatnio totalnie odpłynęłam ze świata blogowego. Swoją chwilową nieobecność usprawiedliwiam tym, że każdą wolną chwilę przed i po pracy staram się spędzać na wycieczkach rowerowych wśród pól i łąk lub z książką na tarasie. Ostatnio pochłonęła mnie też produkcja przetworów, które robię pierwszy raz w życiu...WOW!:D Wcześniej podglądałam tylko jak robiła je moja babcia i mama a teraz sama próbuję swoich sił. Tak więc konfitury na zimowe dni już są...jeszcze myślę o ogórkach i suszonych warzywach. Czekam także na malinki które powoli czerwienią się na krzaczkach w ogródku, bo nie ma to jak soczek z malin na zimowe wieczory.


Ostatnio, gdy szukałam słoików na przetwory przez przypadek w kartonie znalazłam chlebak, który kupiłam wieki temu jako naszą pierwszą rzecz na wspólne mieszkanie. I tak czekał prawie cztery lata ( bo tyle już mieszkamy razem)  by w końcu stanąć dumnie na kuchennym blacie. I nawet jakoś tak fajnie zgrał się kolorystycznie z resztą kuchni...taka miła niespodzianka:)))))



Ściskam mocno i do następnego!!


jey

niedziela, 4 sierpnia 2013

Lazy sunday

 
Witajcie niedzielnie! Mając w perspektywie pracowity tydzień postanowiłam, że dziś oddam się słodkiemu lenistwu i cały dzień spędziłam z książką na tarasie. Słonko nie odpuszcza (i całe szczęście!) więc dla ochłody zrobiłam wczoraj sernik na zimno z owocami sezonowymi. Idealnie wpasował się w ten upalny sierpniowy dzień.
 

Dla chętnych podaję przepis na okrągłą formę 23-24cm

 Składniki na masę serową:

  700 g serka homogenizowanego waniliowego
   250 ml śmietanki kremówki
   4 łyżki cukru pudru
   2 łyżki żelatyny
 
Blachę wyłożyć na dnie biszkoptami lub herbatnikami.
Kremówkę ubić na sztywno, dodać cukier puder i krótko zmiksować do połączenia.
Dodawać stopniowo serek cały czas miksując. Żelatynę zalać niewielką ilością gorącej wody, zamieszać i odstawić do przestygnięcia.
Letnią żelatynę wlewać cienkim strumykiem do masy sernikowej miksując na najwyższych obrotach przez cały czas. Następnie masę wlewamy do formy i dekorujemy owocami. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin do stężenia.

Łatwy i szybki sposób na pyszny wakacyjny deser. Z borówkami i malinkami smakuje mi najbardziej:D



Smacznego!!!

Pozdrawiam


jey

piątek, 2 sierpnia 2013

Ładne i praktyczne czyli zgrany duet


Ładne i praktyczne to jest to co my kobiety lubimy chyba najbardziej. Tym razem się udało wyszperać zgrany duet a nie ukrywam, że o takiej skrzyneczce na sztućce myślałam już od jakiegoś czasu. Są to sztućce typowo dla gości, które warto mieć gdzieś pod ręką a ta skrzyneczka okazała się być idealna.
Poza tym ładnie się prezentuje, więc postanowiłam mieć na nią oko i umieściłam ją w witrynce:)


Jeszcze sporo mi brakuje do dobrze wyposażonej Pani Domu ale powolutku zbieram to co potrzeba. Uwielbiam kupować kuchenne przydasie bo tego tak naprawdę nigdy za wiele. Tak więc kolejny gadżet kuchenny do kolekcji a wkrótce pokażę Wam kolejną moją zdobycz.


 No i oczywiście lawenda moja ukochana!!! Właśnie posadziłam kilka kolejnych krzaków.


Chciałam Wam również podziękować za przemiłe komentarze pod ostatnim postem! Uwierzcie mi, że nie sądziłam iż mój "nowy" stary rower może zachwycić tyle osób:D Po tylu pozytywnych komentarzach mam ochotę dorwać jakiegoś grata i ponownie go przerobić, więc jeśli któraś z Was potrzebuje pomocy przy renowacji rowerów to się polecam hihiii:D:D:D

Ściskam Was mocno i życzę udanego weekendu!!

Buziaki


jey