Witajcie. Dziś post miał być pisany prosto z tarasu ale krążący deszczyk skutecznie przepędził mnie do domku......cóż takie uroki maja:) Co prawda sezon tarasowy mamy rozpoczęty już do jakiegoś czasu, ale drobne prace ciągle u nas trwają. Niektóre roślinki udało się przezimować i o dziwo czują się świetnie, a niektóre to tegoroczny nabytek. Niestety jeszcze nie udało mi się kupić moich ukochanych hortensji, ale mam nadzieję, że wkrótce znajdę dokładnie to czego szukam i one również zagoszczą w naszym małym ogródku.
Dziękuję Wam serdecznie za tyle miłych i ciepłych słów pod ostatnim postem. Cieszę się, że moje szyjątka i Wam się spodobały. Ciekawe czy przy padną do gustu głównemu zainteresowanemu:D:D
Ok...słońce znowu przedziera się przez chmury, więc lecę korzystać póki świeci:)
Miłego dzionka i do następnego!!
jey





































